sobota, 13 września 2014

les madeleines

Les madeleines czyli.... Magdalenki! Kolejne smakołyki z Francji!


Wyglądają niepozornie ale...uwierzcie mi, są naprawdę PYSZNE!
Przepis  pochodzi z mojej ukochanej gazetki "Smakowite wypieki".  Większość moich wypieków jest inspirowana przepisami z tego czasopisma.

Jest to przepis podstawowy! Jeśli chcesz dodaj do klasycznego ciasta ulubione dodatki (np suszoną żurawinę, świeże maliny, kakao, skórkę z pomarańczy, posiekane orzechy...)

Składniki: ( ok36 magdalenek)
125g masła
125g mąki
1płaska łyżka mąki kukurydzianej
4 jajka
125g drobnego cukru
1łyżeczka aromatu waniliowego

Wykonanie:

Rozpuść masło w rondelku i odstaw do ostygnięcia.
Przesiej mąkę (dwa rodzaje) dwa razy.
Rozbij jajka, wsyp cukier i dodaj aromat waniliowy do dużej, żaroodpornej miski.
Na rondlu z gotującą się wodą połóż misę i ubijaj mikserem masę aż potroi swoją objętość. Masa powinna być gęsta.
Zdejmij z ognia i mieszaj ciągle aż masa ostygnie (ok 2min)
Ponownie przesiej mąkę i dodaj ją do masy delikatnie mieszając, aż składniki się połączą.
Gdy składniki prawię się połączą wlej ostudzone, roztopione masło po ściance do miski. Delikatnie mieszaj. Wypełnij formę do magdalenek ciastem* i piecz w 10-12minut w nagrzanym wcześniej piekarniku. Gdy magdalenki trochę ostygną wyciągnij je z foremek. Posyp cukrem pudrem.




* ciastem należy wypełnić foremki w miarę jak najszybciej, póki ciasto jest dobrze napowietrzone. Ja niestety mam tylko jedną formę z 9otworami, i tylko pierwsza i druga partia była obłędnie puszysta! Warto mieć 2 formy by piec na dwa razy, a nie na cztery :)


Mmmmmmmmmmmmmmmm:)





czwartek, 11 września 2014

Tarta Tatin

I znowu jabłka! A to dlatego, że mi takie piękne rosną w ogrodzie i szkoda, żeby się zmarnowały!;)



Dziś, w ten pochmurny dzień nie mogło zabraknąć czegoś słodkiego do kawy!
I tak powstała tarta tatin! Nie tylko dlatego, że miałam akurat jabłka do wykorzystania. Jest to deser francuski a jak się w  kolejnych postach dowiecie, jestem zakochana we Francji i francuskich wypiekach! Musiałam więc spróbować! Podobno ciasto to powstało poprzez... małą wpadkę! Kucharka S. Tatin pomyliła się i wyłożyła formę jabłkami zapominając o cieście! Zamieniła więc kolejność i przykryła owoce ciastem. Oczywiście u mnie też nie udało się bez wpadek... Ale efekt jest zadowalający! Tarta ta napewno będzie gościć często na moim stole, dlatego  dzielę się z Wami przepisem!

Składniki:

ciasto:
-250g mąki
-150g pokrojonego masła
- 50g cukru pudru
-1 rozbite jajko

nadzienie:
-50g masła
-125g cukru
-3łyżki wody
-ok 1kg jabłek
-suszona żurawina (ilość wg uznania)

Wykonanie:
Obieram jabłka i kroję w plasterki.

Pokrojone masło mieszam mikserem (mieszadłami "hakami") z mąką, następnie dodaje cukier i jajko aż składniki sie połączą. Potem ciasto wyrabiam jeszcze rękami. Zagniatam w kulkę, zawijam w folię i odstawiam.

Smaruje formę tortową(*) o średnicy 24cm  masłem. W rondelku rozpuszczam masło, dodaję cukier i wodę. Podgrzewam mieszając aż cukier się rozpuści. Czekam (podgrzewając cały czas) aż do uzyskania złotego koloru i przelewam do formy. Posypuje gdzieniegdzie żurawiną i układam plasterki jabłek.

Posypuję stolnicę mąką i rozwałkowuje ciasto na kształt koła (trochę większego niż  forma). Kładę ciato na jabłka a brzegi ciasta zawijam ku dołowi.

Piekę w piekarniku nagrzanym do 200st przez 30min, aż ciasto lekko sie zarumieni.

Wyciągam ciasto i chwilke czekam aby przestygło. Następnie odwracam formę i wykładam ciasto na duży talerz.

Najlepiej smakuje na ciepło ze śmietaną lub gałką lodów.



* To właśnie forma  była moją wpadką! Ważne, aby forma miała stałe dno. Ja niestety takiej nie mam i karmel w czasie pieczenia mi wyciekł przez szczelinę między wyciąganym dnem a brzegami formy.





niedziela, 7 września 2014

Szarlotka

Witam wszystkich na moim nowym blogu!

Po raz kolejny, chcę się z Wami podzielić moją pasją. Tym razem zapraszam do mojej kuchni!

Jesień zbliża się coraz szybciej, a jesienią nie może zabraknąć szarlotki.
Jeszcze ciepła podawana z gałką lodów lub bitą śmietaną.. mmm.. palce lizać!!!

Składniki:
 Ciasto:
2 i 2/3 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 szklanki cukru
2 jajka
2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią/cukru wanilinowego lub łyżeczka aromatu waniliowego
3-4łyżki mleka
160g miękkiego masła

 Nadzienie:
 2kg jabłek
przyprawy: cynamon, gałka muszkatołowa, cukier z wanilią lub cukier wanilinowy
1/2szkl cukru

Dodatki:
domowe musli(opcjonalnie)
cukier puder


Wykonanie:
Jabłka obrać i zetrzeć na tarce. Dodać cukier i doprawić do smaku.  Wymieszać i odstawić.

Mąkę przesiać, wsypać do dużej miski wraz z proszkiem do pieczenia. Dodać cukier, cukier z wanilią,
jajka, mleko i pokrojone drobno masło. Mieszać mikserem (użyć mieszadeł tzw "haków") aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Ciasto powinno być lepkie. Dzielimy je na 2  części (jedna może być trochę większa)
Na stolnicy obłożonej papierem do pieczenia rozwałkowujemy pierwszą, większą cześć ciasta i przenosimy je do formy. ( ciasto jest lepkie, łatwo się rwie  i trudno jest je przenieść do formy, dlatego polecam rozwałkowywać ciasto na papierze do pieczenia, następnie przyłożyć od góry ciasta kolejny papier i ciasto z papierem z oby stron przenieść do formy. Jeden papier nam zostanie pod ciastem co ułatwi nam późniejsze wyciągnięcie a drugi delikatnie odklejamy). Wyłożone ciasto nakłuwamy widelcem i podpiekamy od 10min w rozgrzanym piekarniku.

W tym czasie rozwałkowujemy drugą część ciasta  i kroimy na paski.

Na podpieczony spód kładziemy nasze jabłkowe nadzienie (jeżeli jabłka puściły dużo soku należy je wcześniej odcedzić). Następnie układamy na jabłkach paski z ciasta. "Luki" miedzy paskami można posypać domowym musli.

Pieczemy ok 45min w piekarniku nagrzanym do 180st.
Po wyciągnięciu i ostudzeniu posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego:)